Zbliżają się 3 urodziny Miłka. Chciałabym Wam opisać czas, przez który przechodzę. Jak to przechodzę i czy coś szczególnego w tym czasie się zmieniło. Chciałabym by każda matka po śmierci swojego dzieciątka to przeczytała i wyciągnęła wnioski, a może nawet znalazła w tym tekście promyk nadziei dla siebie. W szczególności matki, które są na początku tejże drogi.. Nie – dziecięcy pokój jest już od trzech lat pusty. Wypełniony za to po brzegi nieobecnością, niespełnieniem, tęsknotą. Mieści jeszcze w sobie smutek, żal, rozczarowanie, beznadzieję, bunt, zmęczenie, lęk, że już na zawsze zostanie pusty. A jednak, gdy przychodzi „lipcowe przesilenie”, to tam właśnie szukam schronienia. I szukam we wspomnieniach okruszków dobrych, pięknych żeby nabrać sił i odwagi, żeby jeszcze raz świadomie, w pełni zanurzyć się w ten czas. I tak składam te kawałki siebie z powrotem, a każde „lipcowe przesilenie” przynosi kolejny odzyskany kawałek. Przynosi też dużo ciągle tak żywego, świeżego jakby z...